08 maja, 2014

Imagin o Niall'u.

                                                             ROZDZIAŁ 8

*Moimi oczami*

Udawałam, że go nie widzę.
- Witaj, Alex. - powiedział z tajemniczym uśmiechem na twarzy.
- Kim jesteś - odpowiedziałam po jakimś czasie.
- Jestem twoim cichym wielbicielem, a chciałbym, żebym nie tylko ja ciebie lubił.
Myślałam, że umrę ze strachu. Facet cały czas na mnie patrzył, mówił coś, ale nie wiedziałam co, bo go nie słuchałam. Wiedziałam, że to nie jest dobry pomysł, żeby uciec z domu.


*Oczami Megan *
- Niall! - powiedziałam - Przestańmy! Nie widziałeś, że Alex wymknęła się z domu?
- Nie. - odpowiedział Niall, po krótkiej chwili namysłu.
- Co ty, ślepy jesteś?
- Nie!
- Niech, no zgadnę. Nie znasz żadnych innych słów?
- Nie.
- Wiedziałam...
Uśmiechnęłam się.
- Wymknęła się. Nawet nie zauważyłeś kiedy. Chodźmy  lepiej jej szukać. - powiedziałam.
- Poczekaj! - krzyknął.
- Co? - powiedziałam z niechęcią.
- Wezmę jedzenie. Daj mi jakąś torbę.
Dałam mu jednorazówkę. Spakował tam mnóstwo rzeczy. Wyszliśmy z domu i zaczęliśmy krzyczeć "Alex! Alex! Gdzie jesteś?"Aż w końcu usłyszeliśmy krzyk.
- Co to było? - spytałam przerażona.
- Wydaje mi się, że to był głos Alex.- powiedział Niall.
- Tak, chyba to ona.
Pobiegliśmy jak najszybciej się da w stronę, z której słyszeliśmy te dziwne głosy.

*Oczami Niall'a*

Pobiegliśmy jak najszybciej się da w stronę, z której słyszeliśmy te dziwne głosy. Obok Alex stał mój "kolega" z gimnazjum.
- Odwal się od tej dziewczyny! Już! - powiedziałem i wskazałem mu palcem drogę prowadzącą tak naprawdę nie wiedziałem gdzie.
Uciekł. Alex siedziała przy ścianie i widać było, że strasznie się bała tego typa, i że była bardzo zdziwiona.
Patrzyła w moją stronę z bohaterską miną i ruszała wargami jakby chciała coś powiedzieć, ale nie mogła.
Usiadłem obok niej. Objąłem ją ramieniem, a ona wtuliła się w moją bluzę.
- Uratowałeś mnie. - wyjąkała.
- Taaa... nic wielkiego. Co tej facet chciał ci zrobić?
- Yyyy... dobra, i tak nic już przed wami nie ukryję. Przystawił mi kosę do gardła. -powiedziała z trudem.
- Kosę?- wstałem. Chciałem za nim pobiec, ale powstrzymałem się.
- Znasz go? - spytałam Megan, po chwili.
- Kiedyś chodziliśmy razem do szkoły, do gimnazjum. Biłem się z nim. Przegrał. Był cały w siniakach, ale sprawy na policję nie zgłosił. Dzięki Bogu.
Dziewczyny nie wiedziały co powiedzieć. Uśmiechnąłem się i razem z Megan obięliśmy Alex. Była roztrzęsiona.


________________________________________________________________________________

DFzisiaj miałam trochę czasu, więc napisałam kolejny imagin. I to specjalny imagin, dla was, za to, że dzięki WAM, WAM, i jeszcze raz WAM, mamy już ponad 630 wyświetleń na blogu. dziękujemy jeszcze raz. Do soboty. Narazie!

/ Horanowa

7 komentarzy:

  1. Niesamowite , kontynuuj dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Agatka !! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowity<3 czekam na Nexta z niecierpliwością.
    Zapraszam do mnie na 6 rozdział http://together-forever12.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń